Wszystko co kojarzy mi się z lasem
zamknęłam w smaku roladek. Szpinakowe runo niczym mech, leśne borowiki i
koźlarze, orzechy laskowe i piękne lazurowe niebo nad lasem w postaci
niebieskiego sera. Smak obłędny. Całość tworzy jedną spójną całość!
500 g filetu z piersi kurczaka
Sól
Pieprz
Przyprawa uniwersalna do potraw
1 cebula
200 g leśnych grzybów (borowiki,
koźlarze)
100 g sera pleśniowego Blue
(ser z niebieską pleśnią)
100 g orzechów laskowych
1 łyżka masła
150 g mrożonego szpinaku
50 g sera feta
1 ząbek czosnku
1 jajko
3 łyżki bułki tartej
Leśne grzyby dokładnie
oczyszczamy, kroimy na mniejsze kawałki. Gotujemy ok. 10 minut w delikatnie
osolonej wodzie. Odcedzamy. Cebule kroimy w drobną kosteczkę. Szklimy na maśle
na rozgrzanej patelni, dokładamy grzyby. Podsmażamy, doprawiamy solą i
pieprzem. Filet z kurczaka kroimy poziomo na cienkie płaty. Przyprawiamy
pieprzem i przyprawą uniwersalną. Na każdym płacie układamy leśne grzyby oraz
kawałki pleśniowego sera. Nie solimy ponieważ ser jest dość słonawy. Mięso
zwijamy w roladkę dość ściśle. Orzechy prażymy na suchej patelni (ok. 5 minut).
Zawijamy je w czystą ściereczkę i uderzamy o stół. Pozwoli to na pozbycie się
łupin. Orzechy mielimy na drobny pył (użyłam blendera). Mieszamy je z bułką tartą.
Każdą roladkę panierujemy w jaku i panierce z orzechów. Smażymy na złoty kolor
na rozgrzanej patelni. W osobnym garnku rozgrzewamy masło, dodajemy szpinak.
Dusimy pod przykryciem. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawiamy
pieprzem. Na końcu dokładamy pokrojony w kosteczkę ser feta. Roladki kroimy na
połówki. Układamy je na szpinaku. Dekorujemy resztą leśnych grzybów oraz
orzechami laskowymi. Dodatkowo na wierzch możemy zetrzeć pleśniowy ser.

